W latach 90 import aut z zagranicy nie był jeszcze bardzo opłacalny. Często państwami w których kupowano samochody były USA, Kanada i Niemcy. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej zostaliśmy zalani masą aut z Niemiec, Francji i Włoch. Wiele z nich zostało skradzionych lub nie nadaje się do użytku, jednak atrakcyjne ceny wpływały na klientów którzy ochoczo kupowali takie auta. W latach wzmożonego importu wielu polaków wymieniło swoje stare samochody na trochę nowsze, lecz rzadko były to modele kilku letnie, najczęściej były to kilkunastoletnie wysłużone samochody które lata świetności miały za sobą. Napływ tak wielu samochodów miał też sporo pozytywnych aspektów, mianowicie bardzo spadła cena aut dzięki czemu przysłowiowy Kowalski może wybierać w pełnej gali różnych modeli za niewielką cenę. Od kilku lat, można zaobserwować jednak coraz większe nasycenie rynku importowanymi autami, przez co spada ich ilość i ilość kupujących używane samochody, a wzrasta ilość osób kupujących auta w salonach samochodowych. Dzięki temu zjawisku pozbywamy się starych i wysłużonych aut, co zarazem poprawia bezpieczeństwo na drogach.

Odrywa się siedzenia foteli albo całe fotele, zrywa lub zamalowuje tablice informacyjne, rozcina gąbki na siedzeniach pojazdu. Niejednokrotnie zbijane są także szyby z pojazdach. Takie działania jednostek podlegają ściganiu oraz ukaraniu przez służby porządkowej działające w danym miejscu. Trudno jednak złapać aktywnych wandali. Wiele osób nie zwraca uwagi na ich działanie z obawy, że jakiekolwiek rozpoczęcie tematu skończy się dla nich przykrymi doznaniami lub zemstą wandali. Taki marazm powoduje, że nie informują oni nawet służb policyjnych o zaistniałym zdarzeniu. Różnorodne akcje społeczne mają przekonać ludzi do przełamania własnych obaw oraz zahamowań. Dopóki nie nastąpi zmiana trudno będzie reagować na takie formy niszczenia wspólnego mienia społecznego.