Archive for the ‘Młodzi kierowcy’ Category

W latach 90 import aut z zagranicy nie był jeszcze bardzo opłacalny. Często państwami w których kupowano samochody były USA, Kanada i Niemcy. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej zostaliśmy zalani masą aut z Niemiec, Francji i Włoch. Wiele z nich zostało skradzionych lub nie nadaje się do użytku, jednak atrakcyjne ceny wpływały na klientów którzy ochoczo kupowali takie auta. W latach wzmożonego importu wielu polaków wymieniło swoje stare samochody na trochę nowsze, lecz rzadko były to modele kilku letnie, najczęściej były to kilkunastoletnie wysłużone samochody które lata świetności miały za sobą. Napływ tak wielu samochodów miał też sporo pozytywnych aspektów, mianowicie bardzo spadła cena aut dzięki czemu przysłowiowy Kowalski może wybierać w pełnej gali różnych modeli za niewielką cenę. Od kilku lat, można zaobserwować jednak coraz większe nasycenie rynku importowanymi autami, przez co spada ich ilość i ilość kupujących używane samochody, a wzrasta ilość osób kupujących auta w salonach samochodowych. Dzięki temu zjawisku pozbywamy się starych i wysłużonych aut, co zarazem poprawia bezpieczeństwo na drogach.

Każdego dnia korzystamy z różnych środków transportowych. Niewiele jest osób, które maja tak blisko do pracy, że swoją drogę przemierzają na piechotę. Z reguły, pierwsze kroki kierujemy do tramwaju, autobusu, metra. Korzystamy z publicznego transportu. W zatłoczonych miastach jest to najwygodniejsza forma komunikacji. Wielu kierowców korzysta na co dzień z własnego środka transportu, jakim jest samochód prywatny lub służbowy. Niestety, jazda przez miasto coraz częściej wymaga dużej cierpliwości, ponieważ samochodów na drogach przybywa, a nowych, drogowych rozwiązań jakby coraz mniej. Kierowcy dużych miast korzystają z obwodnic, którymi można w miarę szybko pokonać odległość z jednego końca miasta na drugi, ale obwodnice stają się coraz bardziej zatłoczone. Jeżeli w dodatku napotkamy na drodze jakąś nawet drobną stłuczkę, możemy być pewni że nie dojedziemy na czas do zaplanowanego celu. Dlatego najwygodniej jest skorzystać z komunikacji miejskiej – tu mamy pewność, że w określonym czasie dojedziemy do pracy, do lekarza, na spotkanie. W mniejszych aglomeracjach, takich jak np. Kraków, pokonanie miasta swoim środkiem transportu wymaga dużej odporności kierowców.

Wandalizm w różnorodnych środkach komunikacji zbiorowej jest zjawiskiem stosunkowo powszechnym. Wielokrotnie nie widzimy określonych działań dewastacyjnych, ale zauważamy efekty przejścia takich aspołecznych jednostek. Celem podstawowym wandala jest po prostu zniszczenie jak największej części danego miejsca, czy środka transportu. Odrywa się siedzenia foteli albo całe fotele, zrywa lub zamalowuje tablice informacyjne, rozcina gąbki na siedzeniach pojazdu. Niejednokrotnie zbijane są także szyby z pojazdach. Takie działania jednostek podlegają ściganiu oraz ukaraniu przez służby porządkowej działające w danym miejscu. Trudno jednak złapać aktywnych wandali. Wiele osób nie zwraca uwagi na ich działanie z obawy, że jakiekolwiek rozpoczęcie tematu skończy się dla nich przykrymi doznaniami lub zemstą wandali. Taki marazm powoduje, że nie informują oni nawet służb policyjnych o zaistniałym zdarzeniu. Różnorodne akcje społeczne mają przekonać ludzi do przełamania własnych obaw oraz zahamowań. Dopóki nie nastąpi zmiana trudno będzie reagować na takie formy niszczenia wspólnego mienia społecznego.